Masz gorszy okres finansowy i nie masz jak spłacić rat? Pogubiłeś się w chwilówkach i nie wiesz, co Ci za to grozi? Spokojnie, ten artykuł pozwoli rozwiać Twoje wątpliwości.

Czy komornik ma prawo zająć cokolwiek, co należy do Ciebie? Tak, ma takie prawo. Cały proces regulują ustawy, ale najważniejsza jest ta z 29 sierpnia 1997 roku, która wyjaśnia zakres zajęcia komorniczego. Kwota jaką może zabrać Ci komornik, jest zależna od Twoich zarobków. Niezależnie od tego, ile zarabiasz, komornik może zająć co najwyżej 50% Twojego wynagrodzenia.

Osoby pracujące na umowę o pracę są w pewien sposób chronione. W dużo gorszej sytuacji są osoby podlegające umowie zleceniu lub o dzieło.

Zajęcia komornicze raczej nie wywołują w nas pozytywnych emocji, lecz w wielu przypadkach jest to konieczność ostateczna. Niestety ludzie bardzo często decydują się na zakup sprzętu lub dóbr luksusowych na raty, których jak się później okazuje, nie mają jak spłacić. Takie sytuacje są najdrobniejsze. Dużo cięższymi sprawami są sprawy spadkowe, gdzie zadłużenie może być naprawdę bardzo duże, lecz osoba lub osoby nie były tego świadome albo nie zdążyły się zrzec spadku po krewnym.

Aby oszczędzić sobie wielu nieprzyjemnych sytuacji i dużego stresu, zaleca się zapoznanie z przepisami oraz artykułami prawnymi, które zaopatrzą dłużnika w odpowiednią wiedzę. Wiedza ta powinna posłużyć do najszybszego wyjścia z długu komorniczego, ale także do poznania praw, jakie ma zarówno dłużnik, jak i komornik w danej sytuacji. Kwoty wolne od zajęcia różnią się między sobą, dlatego warto zapoznać się z nimi, aby uniknąć niepotrzebnych konfliktów, które mogą wynikać z niewiedzy lub posiadania błędnej wiedzy w danym przypadku.

Ile komornik może zabrać z pensji?

Najczęstszą formą odzyskiwania długu komorniczego jest zajęcie konta bankowego dłużnika. Komornik ma także prawo zająć rachunek wspólny, który wprowadzisz wspólnie z innym lub innymi użytkownikami konta. Prawo jednak chroni także dłużników, ustalając kwotę wolną od zajęcia. Kwota zajmowana zależy także od rodzaju umowy wynagrodzenia za pracę, jaką posiadamy od pracodawcy. Innymi prawami rządzi się umowa o pracę, umowa zlecenie oraz umowa o dzieło.

W przypadku umowy innej niż umowa o pracę komornik ma prawo uregulować zajęcie komornicze poprzez zabranie nawet całości wynagrodzenia. Różni ludzie mają różne sytuacje w życiu. Jeśli dana osoba pracuje w firmie i nie posiada umowy o pracę, to w szczególnych przypadkach stosuje się takie same zasady, jak w przypadku osób podlegających umowie o pracę. Przykładem może być wieloletnia praca w jednej w firmie, a zarobki z niej są jedynym źródłem dochodu dłużnika. Jest to podstawa do rozpatrzenia ulgi przez komornika.

ile może zabrać komornik z pensji

Ile komornik może zabrać z pensji minimalnej?

W roku 2020 minimalna płaca przy umowie o pracę została ustalona w wysokości 2600 złotych brutto, czyli około 1920 złotych na rękę. Jeśli zarabiamy taką kwotę, to komornik nie może zabrać z naszego konta bankowego ani grosza. Wyjątek dotyczy dłużników alimentacyjnych.

Istnieje także górna granica zajęcia komorniczego, która mówi, że komornik w przypadku osób zarabiających więcej niż najniższe wynagrodzenie krajowe, nie może zabrać więcej niż:

  • 50% wynagrodzenia,
  • 60% wynagrodzenia w przypadku dłużników alimentacyjnych.

 

Komornik zawsze musi zostawić na koncie bankowym minimalną płacę, czyli około 1920 zł netto i nie może tej granicy przekroczyć pod żadnym pozorem.

Przykład maksymalnej kwoty, jakie może osiągnąć zajęcie komornicze w zależności od zarobków:

  • kwota wynagrodzenia: 2600 zł brutto (minimalna) – kwota netto: 1921 zł- kwota do zajęcia: 0 zł (kwota wolna od zajęcia komorniczego) – zostaje: 1921 zł*,
  • kwota wynagrodzenia: 3000 zł brutto – kwota netto: 2205 zł- kwota do zajęcia: 284 zł – zostaje: 1921 zł*,
  • kwota wynagrodzenia: 4000 zł brutto – kwota netto: 2910 zł- kwota do zajęcia: 989 zł – zostaje: 1921 zł*,
  • kwota wynagrodzenia: 5000 zł brutto – kwota netto: 3613 zł- kwota do zajęcia: 1695 zł – zostaje: 1921 zł*,
  • kwota wynagrodzenia: 5400 zł brutto – kwota netto: 3898 zł- kwota do zajęcia: 1949 zł – zostaje: 1949 zł*,
  • kwota wynagrodzenia: 8000 zł brutto – kwota netto: 5732 zł- kwota do zajęcia: 2866 zł – zostaje: 2866 zł*,
  • kwota wynagrodzenia: 4000 zł brutto – kwota netto: 2910 zł- kwota do zajęcia: 989 zł – zostaje: 1921 zł*,
  • kwota wynagrodzenia: 10 000 zł brutto – kwota netto: 7143 zł- kwota do zajęcia: 3572 zł – zostaje: 3572 zł*.

* Podane ceny są orientacyjne. Dokładną kwotę wyliczają kadry.

 

Przykład dotyczy wyłącznie osób posiadających umowy o pracę oraz niebędących dłużnikami alimentacyjnymi. Jak widać, nie wszystkim grozi zajęcie połowy wynagrodzenia przez komornika. Aby mógł się on posunąć do przejęcia 50% pensji, dłużnik musi zarabiać minimalnie 5300 złotych brutto miesięcznie w oparciu o umowę o pracę.

Ile może zająć komornik przy niepełnym wymiarze pracy?

Wiele osób pracuje w niepełnym wymiarze godzin, co również musi zostać regulowane w przepisach o zajęciu komorniczym. Im mniej godzin pracujemy w miesiącu, tym mniejsza jest kwota wolna od zajęcia komorniczego. W praktyce wygląda to w ten sposób:

  • osoby pracujące na 3/4 etatu – kwota wolna: 1440 zł*,
  • osoby pracujące na 1/2 etatu – kwota wolna: 960 zł*,
  • osoby pracujące na 1/4 etatu – kwota wolna: 480 zł*.

 * Podane ceny są orientacyjne. Dokładną kwotę wyliczają kadry.

Powyższe kwoty zostały podane w przybliżeniu. Te kwoty można w bardzo łatwy sposób policzyć samodzielnie. Wystarczy, że kwotę przysługującą na miesiąc na pełen etat netto – 1921 zł pomnożymy przez wymiar etatu, czyli w przypadku 1/4 etatu obliczenie będzie wyglądało następująco: 1921 x 0,25. Otrzymany wynik jest kwota, która musi pozostać na naszym rachunku po zajęciu komorniczym.

Umowa zlecenie i umowa o dzieło

Dopiero od stycznia 2019 roku umowa o zlecenie może podlegać takim samym prawom jak umowa o pracę. Nie oznacza to, że umowa zlecenie chroni nas tak samo, jak w przypadku umowy o pracę. Komornik może zająć 100% wynagrodzenia. Ustalenie kwoty wolnej od zajęcia wymaga od dłużnika dostarczenia różnego rodzaju papierów, które mogą pomóc dłużnikowi ubiegać się o potraktowanie jego długu analogicznie do przepisów dot, umowy o pracę.

Zdecydowanie w najgorszej sytuacji są posiadacze umowy o dzieło. Nie bez powodu jest ona potocznie nazywana śmieciową. Tego typu umowa nie stanowi żadnego dokumentu dla komornika, a i w tym przypadku może on zarządzić zajęcia całej wysokości wynagrodzenia miesięcznego.

Co można zrobić, aby komornik nie zajął 100% wynagrodzenia?

  • wypłata w oparciu o tę umowę jest jedynym źródłem dochodu dłużnika,
  • zarobki muszą być stałe i cyklicznie wypłacane,
  • nie może być to praca dorywcza,
  • jedynym źródłem utrzymania są te świadczenia.

Ile komornik może zabrać z pensji za alimenty?

Polskie prawo chroni osoby, które z różnych względów nie mogą się same utrzymać. Wbrew panującemu przekonaniu alimentom nie podlegają wyłącznie dzieci, których rodzice nie żyją już razem, lecz alimentom mogą także podlegać rodzice osoby dorosłej. Prawo w przypadku długów alimentacyjnych jest dużo bardziej surowe. W praktyce oznacza to, że komornik może zabrać do 60% wynagrodzenia i nie obowiązuje go przestrzeganie takiej kwoty wolnej od zajęcia, jak w przypadku dłużników niealimentacyjnych. W tym wypadku obowiązkiem komornika jest pozostawienie na rachunku konta bankowego dłużnika jedynie 40% wysokości minimalnego wynagrodzenia, czyli całe 768 złotych.

Ile może zabrać komornik z emerytury?

Emerytura jest świadczeniem pobieranym z Zakładu Ubezpieczeń społecznych, które również są objęte przepisami wolnymi od potrąceń. Według obecnych przepisów komornik może zająć kwotę wynoszącą 25 procent najniższego świadczenia. W 2020 roku takie świadczenie wynosi 1200 złotych brutto, czyli w przybliżeniu 975 złotych netto musi zostać na koncie lub w kieszeni emeryta.

Ile komornik może zabrać z renty?

W przypadku renty obowiązują takie same zasady jak w przypadku emerytury. Kwota wolna od zajęcia wynosi 975 złotych netto. Minimalna kwota emerytury oraz renty wynosi tyle samo. Renciści nie muszą się obawiać, że z powodu dalszej niezdolności do pracy, będą musieli oddać większą część swojej renty. Na szczęście komornik nie ma w tym przypadku takich praw, jakie ma, zajmując rachunek osoby pracującej w oparciu umowy o pracę.

Co może zająć komornik?

Komornik nie może samodzielnie zająć dóbr domowych dłużnika. Musi w tym zakresie dostać wytyczne od sądu. Po uzyskaniu nakazu sądowego może zająć nieruchomości i ruchomości. Poza środkami z konta bankowego może także zająć sprzęt RTV i AGD, komputery, samochody, meble oraz wiele innych elementów wyposażenia domu lub mieszkania. Co więcej, komornik nie dochodzi, czy dana rzecz należy do dłużnika lub nie. Dla niego liczy się fakt, że dłużnik danej rzeczy lub przedmiotu używa. Oczywiście osoba zadłużona może domagać się zwrotu danej ruchomości, ale musi uzyskać przychylność sądu. Nie może tego czynu dokonać na własną rękę.

co może zabrać komornik

Czego nie wolno zabrać komornikowi?

Nie tylko kwota wolna od zajęcia ogranicza komornika, lecz istnieją także inne dobra, których komornik nie może zająć na poczet uregulowania długu przez dłużnika. Do takich dóbr i rzeczy należą:

  • alimenty;
  • świadczeń z pomocy społecznej, w skład czego wchodzi także 500 +;
  • kwot przeznaczonych na wyjazdy służbowe;
  • świadczeń integracyjnych;
  • kwot przyznawanych przez Skarb Państwa na specjalne cele ( wsparcia i stypendia);
  • kwoty pochodzące z wypłat z programów finansowanych ze środków publicznych.

 

Ponadto komornik nie może także zabrać z domu lub mieszkania:

  • żywność oraz opał, które jest przeznaczona do przeżycia jednego miesiąca;
  • pościel, ubrania, bielizna;
  • przedmioty przeznaczone do nauki i rozwoju, w tym praktykowania religii;
  • dokumenty osobiste;
  • narzędzia oraz ubrania robocze niezbędne do wykonywania pracy przez okres jednego miesiąca;
  • niezbędne do egzystencji leki oraz sprzęty rehabilitacyjne;
  • sprzęty niezbędne do funkcjonowania dłużnika, jeśli jest on niepełnosprawny.

Ile komornik może zabrać z wypłaty na przykładzie?

Aby lepiej zobrazować niektóre przepisy, posłużymy się poniższym przykładem.

Pani Agnieszka postanowiła zmienić miejsce zamieszkania i przeprowadzić się nieco dalej od swojej miejscowości rodzinnej. Postanawia znaleźć pracę, ponieważ jej rodziców nie stać na utrzymywanie córki poza domem. W międzyczasie pani Agnieszka rozpoczęła studia dzienne, które uniemożliwiają jej pracę w pełnym wymiarze godzin, dlatego nie jest już pracownikiem pełnoetatowym. Pani Agnieszka przestawiła się na umowę zlecenie, a swoją pracę wykonuje zdalnie. Nie musi przychodzić codziennie do biura. Pani Agnieszka w wynajętym mieszkaniu nie miała łóżka. Postanowiła więc kupić łóżko na raty, lecz natłok obowiązków na uczelni i w pracy sprawił, że pani Agnieszka zapomniała o spłacie mieszkania. Niedawno odezwał się do pani Agnieszki komornik, który chce uregulować dług poprzez zajęcie odpowiedniej kwoty na rachunku bankowym. W takiej sytuacji komornik może zająć pani Agnieszce 100% wynagrodzenia, lecz pani Agnieszka już wie, że jeśli udowodni, że wpływy na jej rachunku bankowym są jej jedynym źródłem dochodu i utrzymania, dlatego komornik zastosuje wobec niej takie same przepisy, jak w przypadku, gdyby pani Agnieszka posiadała umowę o pracę.

Komornik zajął za dużo – co robić?

Bywają czasem takie sytuacje, kiedy komornik przekroczy swoje kompetencje. Może to wynikać z błędu samego komornika lub pracodawcy. Najczęstszą pomyłką jest zajęcie świadczeń 500 + lub alimentów. Komornik jest także tylko człowiekiem, więc w jego pracy również mogą się zdarzyć błędy i przeoczenia.

W takich sytuacjach musimy sprawdzić, z której strony wyniknęła takowa nieprawidłowość. Jeśli komornik pobiera dług z naszego wynagrodzenia za pracę, to prawdopodobnie winny tej sytuacji jest pracodawca, ponieważ mógł on podać komornikowi błędną kwotę wynagrodzenia. Jeżeli komornik zajął świadczenie pieniężne, które nie należy do egzekucji, wówczas to komornik popełnił błąd.

Co zrobić, kiedy zawinił pracodawca?

W momencie, którym zorientowaliśmy się o błędzie, powinniśmy niezwłocznie skontaktować się z pracodawcą, który powinien sprawdzić źródło problemu. Jeśli pracodawca podał komornikowi zbyt wysoką kwotę, to jest on zobowiązany do wypłacenia nadwyżki dłużnikowi. W następnym miesiącu pracodawca odliczy sobie tę różnicę w kwocie przesyłanej do komornika. Pracodawca powinien jak najszybciej poinformować komornika o zaistniałej sytuacji i dokonać korekty w wysokości wynagrodzenia.

Wina komornika – jak działać?

Czasem bywa tak, że to komornik zajmie zbyt dużą kwotę. Od momentu zauważenia błędu, mamy 7 dni na skontaktowanie się z komornikiem, a najlepiej wykonać telefon od razu. W większości przypadków środki wracają na konto dłużnika praktycznie od razu. W sytuacji, kiedy nasza interwencja nie odniosła skutku, a pieniędzy jak nie było, tak nie ma, należy udać się do kancelarii komorniczej, w której urzęduje komornik zajmujący się naszą egzekucją. Jeżeli w dalszym ciągu komornik będzie stronił od uregulowania nadwyżki, to wyjściem z sytuacji jest złożenia skargi na bezprawne działania komornika egzekwującego.

Jakiekolwiek sytuacje komornicze nie należą do najprzyjemniejszych i lepiej starać się ich unikać. Nie zawsze jednak cieszymy się wzlotami w naszym życiu. Każdemu może się podwinąć noga. Najważniejsze, żeby wyjść z długu komorniczego bez większych komplikacji. Należy jednak pamiętać, że kwota wolna od zajęcia zmienia się wraz z podwyżką pensji minimalnej, która może się zmienić każdego roku. Kwota minimalnego wynagrodzenia miała w ostatnich latach tendencję wzrostową, dlatego kwota wolna od zajęcia komorniczego także się podniosła.

Należy także pamiętać, że komornik jest osobą, która otrzymuje zlecenia z sądu i zwyczajnie wykonuje swoją pracę. Komornik nie jest osobą, która ustala, czy dany dłużnik zasłużył lub powinien otrzymać egzekucję komorniczą. Jest on zależny od decyzji sądu i nie ma on zbyt dużego wpływu na decyzję sędziego. Słuszność działań zajęcia konta bankowego lub dóbr osobistych dłużnika należy ustalać z sędzią odpowiedzialnym za naszą sprawę. Komornik jest jedynie podmiotem wykonawczym.